
W Poznaniu i Krakowie padło w sumie 13 bramek. Na czterech stadionach frekwencja przekroczyła 10 tysięcy widzów. W Kielcach Jacek Zieliński, któremu w Warszawie zaproponowano pracę z młodzieżą pokonał Legię, która straciła pierwsze w tym sezonie punkty. Lider ma już tylko punkt przewagi nad Wisłą. Najwięcej emocji było jednak w Lubinie. Bramki Macieja Iwańskiego i Manuela Arboledy w końcówce meczu uratowały miedziowym zwycięstwo z ŁKS. Ale czy oznaczają, że polski Mourinho pozostanie w klubie? Nomen omen ten oryginalny - portugalski, kilka dni wcześniej pożegnał się z Chelsea. Po meczu Michniewicz wybuchł i w jednym z wywiadów oberwało się nawet prezesowi. -
Po tym meczu śmiało mogę zadeklarować, że prędzej wymienię w drużynie 11 zawodników, niż ich opiekuna - zadeklarował natomiast Pietryszyn.
W Krakowie mała niespodzianka. Żadnej z pięciu bramek dla Wisły nie zdobył lider klasyfikacji strzelców Paweł Brożek. Pierwszego gola na polskich boiskach strzelił za to debiutujący w Orange Ekstraklasie Nigerczyk Dudu. Goście, którzy w lidze zaczynają spełniać rolę chłopca do bicia, notują już trzecią z rzędu wysoką porażkę. Tym razem 0:5. W Krakowie trener Fornalak oszczędził Grzegorza Żmiję delegując do wyjmowania piłki z siatki Marcina Suchańskiego. Bramki strzelili: Zieńczuk, Kosowski, Boguski, Piotr Brożek i wspomniany Dudu. Choć mecz mógł się inaczej ułożyć, gdyby sędzia Leszek Gawron nie przestraszył się na początku meczu i nie wyrzucił załużenie Clebera z boiska.
Przed meczem głównym zmartwieniem Franciszka Smudy była zdziesiątkowana kontuzjami linia obrony Lecha. W wyjściowym składzie z konieczności wybiegli niedoświadczony Tomasz Midzierski, oraz Dawid Kucharski. Wymuszone zmiany jednak nie przeszkodziły „Kolejorzowi" w odniesieniu efektownego zwycięstwa nad Ruchem Chorzów. Kucharski nawet wpisał się na listę strzelców. A ta była bardzo długa. To był pasjonujący mecz, w którym padło osiem bramek, oglądaliśmy wykorzystane i niewykorzystane karne, oraz czerwoną kartkę. Do wyniku 6:2 dla Lecha przyczynili się swoimi trafieniami podwójnie Zając, Reiss, wspomniany Kucharski, Rengifo i Quinteros, a honor Ruchu uratowali Grzyb i Jezierski.
Gdyby nie Odra, nie byłbym trenerem.
To ten klub pozwolił mi zaistnieć - mówił przed meczem trener Górnika Zabrze Ryszard Wieczorek. Na Roosevelta sentymenty jednak poszły w kąt i górnicy wygrali 1:0. W poprzedniej kolejce hat-trickiem popisał się Dawid Jarka. Młody napastnik Górnika zapowiedział, że będzie walczył o koronę króla strzelców i zdaje się nie rzucać słów na wiatr. W meczu z Odrą znów wpisał się na listę strzelców i z 6 bramkami zajmuje już drugie miejsce w klasyfikacji strzelców. Co do piłkarzy Odry... cóż, czasem wydawało się, że nie chcą zrobić krzywdy Wieczorkowi, bo pudłowali na potęgę.
Zagłębie Sosnowiec przed meczem łudziło się, że wykorzysta moment słabości Groclinu, który przegrał dwa ostatnie mecze. Okazało się jednak, że to, czego zabrakło na Crveną Zvezdę, starczyło na beniaminka. Piłkarze Jacka Zielińskiego odnieśli pewne zwycięstwo 3:1 i udowodnili, że porażka z Cracovią w poprzedniej kolejce była wypadkiem przy pracy. Momentami wydawało się, że najgroźniejsze w zespole gospodarzy było... słońce, które w drugiej połowie oślepiało Przyrowskiego. Jedyną bramkę dla gospodarzy strzelił Bagnicki, a Dyskoboli wystarczyły trafienia Laty, Ivanovskiego plus "swojak" Hosicia.
Jeszcze dziesięć minut przed końcem meczu z ŁKS wydawało się, że to może być ostatnie spotkanie Czesława Michniewicza w roli trenera Zagłębia. Remis z Ruchem, przegrana z Polonią w Pucharze Ekstraklasy i... 0:1 z ŁKS po bramce Ensara Arifovicia. Na szczęście miedziowi mają w swoim składzie Macieja Iwańskiego i Manuela Arboledę. Bramki tych piłkarzy w końcówce meczu uratowały miedziowym zwycięstwo, ale nawet one nie muszą oznaczać, że polski Mourinho pozostanie w klubie. Michniewicz otwarcie mówi o konflikcie z prezesem Pietryszynem i ofercie pracy ze Steauy Bukareszt...
Czarna seria Widzewa w końcu odczarowana. Po trzynastu meczach bez zwycięstwa piłkarze z Miasta Włókniarzy pokonali 2:0 Cracovię. Przed meczem trener Marek Zub zdecydował się zamieszać składem. Do pierwszej jedenastki wrócili Napoleoni, Ukah i Masłowski. Wszyscy trzej odpłacili dobrą grą, choć Ukah zobaczył czerwony kartonik. Grzegorz Piechna po powrocie do ekstraklasy bramki jeszcze nie strzelił, ale w meczu z Pasami zaliczył pierwszą asystę. Bramki strzelili Budka i Bogunović.
Musiało minąć trochę czasu zanim wicemistrzowie Polski wrzucili drugi bieg. Po słabym początku sezonu i porażce na arenie europejskiej pojawiły się nawet plotki, że posadę może stracić Orest Lenczyk. Wygląda na to, że po meczu z Jagiellonią trener bełchatowian może przynajmniej na jakiś czas spać spokojnie. GKS odniósł planowe zwycięstwo 2:0. Pod nieobecność kontuzjowanego Dziedzica bramkę strzelił Carlo Costly, a drugą dołożył Popek.
Co tydzień jest ważny mecz, ale ten jest najważniejszy. Mam coś do udowodnienia - mówił przed meczem z Legią związany przez lata z warszawskim klubem Jacek Zieliński. Trener Korony Kielce, któremu zaproponowano w Warszawie pracę z młodzieżą mógł mieć po meczu chwilę satysfakcji. Gospodarze pokonali lidera Orange Ekstraklasy, dla którego były to pierwsze w tym sezonie stracone punkty. Mecz ułożył się dla gospodarzy wyśmienicie. Już w 2. minucie po indywidualnym błędzie Błażeja Augustyna bramkę dla gospodarzy zdobył Grzegorz Bonin. Jak się później okazało, była to jedyny gol w meczu. A okazji dla obu zespołów nie brakowało. Na potęgę marnowali je Takesure Chinyama z jednej strony i Edi Andradina z drugiej.
W meczach 8. kolejki padło 26 bramek. Sędziowie ukarali piłkarzy 34 żółtymi i dwoma czerwonymi kartkami. Stadiony odwiedziło ok 75. tys. widzów.