Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 737 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

NAJNOWSZA ODSŁONA BLOGA!

sobota, 05 marca 2011 13:09

Zapraszam na fansport.bloog.pl, gdzie już niedługo zaczną się pojawiać komentarze na temat aktualnych wydarzeń sportowych!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,328847865,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

NOWY BLOG!

niedziela, 29 czerwca 2008 16:00
Zapraszam na mój nowy blog - http://ultrasport.blox.pl

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3492400,trackback

komentarze (8) | dodaj komentarz

Wesołych Świąt!

niedziela, 23 grudnia 2007 21:43
"W Betlejem mieście
Zbawiciel się rodzi,
Niech się Wam mili,
Najlepiej powodzi"

Ze swojej osobistej strony życzę odwiedzającym (których w ostatnim czasie jest mało), by ich ulubione drużyny wciąż wygrywały, by w sporcie nie działo się nic nudnego i kompromitującego, by na wszystkich obiektach sportowych mecze i zawody były rozgrywane w duchu fair-play, oraz by sport sprawiał Wam dużo radości i frajdy.
administrator (mcmacix)


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2743456,trackback

komentarze (10) | dodaj komentarz

Na chłodno podsumowując losowania el.MŚ 2010 i EURO 2008

poniedziałek, 17 grudnia 2007 16:51
Minęło już sporo czasu od losowań grup eliminacji do Mistrzostw Świata w RPA 2010 i do EURO 2008 w Austrii i Szwajcarii. Dlatego był czas do przemyśleń i analizy obu losowań, którą krótką poniżej zamieszczę.


25 listopada odbyło się losowanie eliminacji do Mistrzostw Świata RPA 2010. Oto grupa eliminacyjna Polaków (drużyny w kolejności koszyków):

Czechy
Polska
Irlandia Płn.
Słowacja
Słowenia
San Marino

Pierwsze pytanie - czy ta grupa jest trudna? Czy mogliśmy trafić lepiej? Owszem, zawsze można trafić lepiej, ale losowanie wcale nie było najgorsze. Dla kibiców taki zestaw jest bardzo dobry, bo za reprezentacją będą mogli jechać wszędzie. W końcu Czechy i Słowacja to nasi sąsiedzi (a tak dodając to między tymi dwoma reprezentacjami będzie się można spodziewać njciekawszej rywalizacji), a w Irlandii mieszka sporo polskich emigrantów. Do Słoweni i San Marino również łatwiej się dostać, niż do np. Kazachstanu. Z pewnością najciekawiej zapowiadają się mecze z Czechami - według wielu mecze o pierwsze miejsce w grupie. Ale nie wiadomo czego się spodziewać po pozostałych drużynach (no może nie wliczam do nich z całym szacunkiem San Marino). Ale moje typowanie jest takie jakie jest: o pierwsze miejsce powalczą Czesi i Polacy.

A oto składy wszystkich grup ze strefy europejskiej:

Grupa 1: Portugalia, Szwecja, Dania, Węgry, Albania, Malta
Grupa 2: Grecja, Izrael, Szwajcaria, Mołdawia, Łotwa, Luksemburg
Grupa 3: Czechy, Polska, Irlandia Płn, Słowacja, Słowenia, San Marino
Grupa 4: Niemcy, Rosja, Finlandia, Walia, Azerbejdżan, Liechtenstein
Grupa 5: Hiszpania, Turcja, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Armenia, Estonia
Grupa 6: Chorwacja, Anglia, Ukraina, Białoruś, Kazachstan, Andora
Grupa 7: Francja, Rumunia, Serbia, Litwa, Austria, Wyspy Owcze
Grupa 8: Włochy, Bułgaria, Irlandia, Cypr, Gruzja, Czarnogóra
Grupa 9: Holandia, Szkocja, Norwegia, Macedonia, Islandia

Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że najsłabszą grupą jest chyba grupa 2, a najmocniejszą 1. W grupie 6 znów dojdzie do rywalizacji pomiędzy Chorwacją a Anglią.

 

 


2 grudnia odbyło się losowanie grup do Mistrzostw Europy 2008 w Austrii i Szwajcarii. Polacy trafili do grupy B, która prezentuje się następująco:

1. Austria
2. Chorwacja
3. Niemcy
4. Polska

Kalendarz prezenuje się tak:

8 czerwca, Klagenfurt (20:45): Niemcy - Polska
12 czerwca, Wiedeń (20:45): Austria - Polska
16 czerwca, Klagenfurt (20:45): Polska - Chorwacja

Jest to losowanie dość dobre, do pełni szczęścia brakło tylko Rumunii zamiast Niemiec z 3 koszyka. Z pewnością bardzo wiele może zależeć od pierwszego spotkania z Niemcami w Klagenfurcie. Przydałoby się uniknąć scenariusza z MŚ 2002 i 2006, kiedy to Polacy przegrywali pierwszy mecz i w drugim grali ze świadomością, że jest to mecz o życie. Dlatego przydałby się z Niemcami przynajmniej remis. A gdyby się nie udało i historia się powtórzyła, to mecz o wszystko gralibyśmy z Austrią, co prawda notowaną niżej, ale grającą w swojej ojczyźnie, w dodatku w stolicy, czyli Wiedniu, gdzie niesieni dopingiem mogą być naprawdę niebezpieczni. Na zakończenie fazy grupowej powrót do Klagenfurtu i mecz z nieprzewidywalną Chorwacją, której na pewno nie należy lekceważyć. Według mnie dość ootymistyczny, ale i prawdopodobny wydaje się taki scenariusz: pierwszy mecz z Niemcami - remis, później zwycięstwo nad Austrią i remis z Chorwacją. W efekcie 5 pkt, które dają dobrą szansę awansu, choć nie wiadomo jak w takim przypadku ułożyłyby się inne mecze. To jest oczywiście tylko mój typ, z którym można polemizować i się z nim nie zgadzać. A teraz przejdźmy krótko do innych grup, które prezentują się następująco:

GRUPA A
1. Szwajcaria
2. Czechy
3. Portugalia
4. Turcja

GRUPA C
1. Holandia
2. Włochy
3. Rumunia
4. Francja

GRUPA D
1. Grecja
2. Szwecja
3. Hiszpania
4. Rosja


Po krótce ocenię, z grupy A największe szanse na awans mają Czechy i Portugalia, choć Turcja i szczególnie grająca u siebie Szwajcaria będą nieprzewidywalne, grupa C to niewątpliwie "grupa śmierci", lecz pokuszę się o sugestię, że wyjdą z niej Holandia i Francja, a z grupy D największe szanse ma Hiszpania, a o drugie miejsce będą walczyć Szwedzi i nieprzewidywalni Grecy.


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2723004,trackback

komentarze (6) | dodaj komentarz

Polska - Belgia 2:0 (1:0) - jedziemy na EURO 2008!!!

sobota, 17 listopada 2007 22:33
17 listopada 2007 r. - ta data pozostanie na długo w histori polskiego futbolu. Właśnie w tym dniu Polska na Stadionie Śląskim w Chorzowie po dwóch bramkach Ebiego Smolarka wygrała z Belgią 2:0! Co tutaj dużo pisać o tym meczu - Polacy zdecydowanie przeważali i wygrali! Zresztą to w tej chwili nieistotne. Ważne jest to, że Polska po raz pierwszy w histori jest w Mistrzostwach Europy.

Zaczęło się dosyć nerwowo. Co prawda były jakieś akcje, ale specjalnie groźnie pod obiema bramkami nie było. Na 10 min przed końcem pierwszej połowy Leo Beenhakker zmienił ustawienie, co było chyba kluczowym momentem spotkania. Mianowicie przesunął Ebiego Smolarka do ataku, a do pomocy cofnął Macieja Żurawskiego. W 44 minucie, kiedy wszyscy czekali na przerwę, Jan Vertonghen podał do bramkarza Stijnena, ale równocześnie do tej piłki ruszył Smolarek i doskoczył do niej przed bramkarzem gości, "objechał" go przed polem karnym i skierował piłkę do pustej bramki. 45 tys widzów oszalało. 4 minuty po przerwie świetne podanie rezerwowego w tym meczu Błaszczykowskiego w okolice pola karnego, piłkę odbili obrońcy ale doskoczył do niej Krzynówek, który posłał potężną bombę na bramkę Stijnena, belgijski bramkarz wybił piłkę przed siebie, ale doskoczył do niej Smolarek i techniczną podcinką skierował piłkę do bramki. Wtedy wszyscy zgromadzeni na Stadionie Śląskim i kibice przed telewizorami, oraz oczywiście piłkarze byli już pewni zwycięstwa i awansu. Kolejne minuty mijały, ale gdy Claus Bo Larsen gwizdnął po raz ostatni, na stadionie i zapewne w całej Polsce rozpoczęła się feta.

Mecz nie stał na bardzo wysokim poziomie, ale nie to jest ważne - ważne, że Leo Beenhakker po raz pierwszy w historii wprowadził reprezentację Polski do Mistrzostw Europy, które odbędą się w przyszłym roku w Austrii i Szwajcarii!

Polska - Belgia 2:0 (1:0)

Bramki:
1:0 - Euzebiusz Smolarek (44 min)
2:0 - Euzebiusz Smolarek (49 min)

Żółte kartki: Bąk, Błaszczykowski
Sędziował: Claus Bo Larsen (Dania)
Widzów: 45 tys

 

Polska: Artur Boruc - Marcin Wasilewski, Michał Żewłakow, Jacek Bąk, Grzegorz Bronowicki - Wojciech Łobodziński (46.Jakub Błaszczykowski), Mariusz Lewandowski, Radosław Sobolewski, Euzebiusz Smolarek (85.Kamil Kosowski), Jacek Krzynówek - Maciej Żurawski (82.Rafał Murawski)
Belgia: Stijn Stijnen - Gaillaume Gillet, Daniel van Buyten, Vincent Kompany, Jan Vertonghen - Steven Defour (61.Luigi Pieroni), Faris Haroun (84.Karel Geraerts), Marouane Fellaini, Bart Goor - Moussa Dembele, Kevin Mirallas (77.Stein Huysegems)




Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2615615,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Wielkie derby Polski - czy na pewno wielkie?

poniedziałek, 29 października 2007 13:50
Wczoraj w Krakowie odbył się hit jesieni w Orange Ekstraklasie - Wisła - Legia. "Biała gwiazda" wygrała 1:0. O tym meczu krążą legendy, lecz zadajmy sobie pytanie - czy mimo tylko jednej strzelonej bramki derby Polski były naprawdę wielkie?

Moim zdaniem - tak. Gorąca atmosfera udzielała się już na długo przed meczem, jednak w czasie jego trwania osiągnęła apogeum. Nie tylko na boisku. Na trybunach również zgromadziła się rekordowa ilość widzów jak na stadion Wisły - 21 tys. Pomimo tylko jednej bramki mecz stał na wysokim poziomie. Było sporo akcji, wymian piłki, sytuacji podbramkowych (głównie dla Wisły, choć Legia też nie próżnowała), walki, zaangażowania, "mądrej" gry... Takie mecze można oglądać na codzień. Wisła chytrze rozegrała już "wstęp" do meczu trwający przez cały tydzień. Wspomnijmy chociażby rzekomą kontuzję Kamila Kosowskiego, który i tak sam wspomniał, że nawet z jedną zdrową nogą by zagrał. Później obsada lewej obrony. Jak wiemy, Dariusz Dudka poszedł do środka za Arkadiusza Głowackiego, który pauzował za żółte kartki. Cały tydzień biadolono, że Wisła straci potencjał ofensewny, a dokładniej Marek Zieńczuk, który miał być cofnięty do defensywy. Ale... czy tak było? Zieńczuk co prawda wyszedł na boisko jako lewy obrońca, ale więcej czasu na tej pozycji spędził chyba nominalny lewy pomocnik - Piotr Brożek. A Zieńczuk w 19. minucie niczym środkowy napastnik z zimną krwią wykorzystał sytuację wypracowaną przez Pawła Brożka i stał się bohaterem meczu. Dzięki temu kontynuuje swoją kapitalną passę strzelecką. A Legia - też miała swoje sytuacje. W końcu piłka nie raz omijała okolice bramki Pawełka. Nawet raz strzelili w poprzeczkę. Ale jednak lepszą skutecznością wykazali się podopieczni Macieja Skorży i to oni wygrali hit jesieni.

Moje prywatne oceny za ten mecz (skala 0-6, oceniani piłkarze grający minimum 25 min):
Wisła:
Pawełek - 4
Baszczyński - 4
Dudka - 4
Cleber - 4
Zieńczuk - 5.5
(90+2.Jirsak) - brak oceny
Kosowski - 4.5
(88.Małecki) - brak oceny
Sobolewski - 3.5
Cantoro - 4.5
Piotr Brożek - 4
Paweł Brożek - 5
Boguski - 4
(65.Jean Paulista) - 3.5
średnia: 4.2

Legia:
Mucha - 3.5
Szala - 3
Astiz - 3
Choto - 2
Kiełbowicz - 3
Radović - 3
(76.Smoliński) - brak oceny
Giza - 3.5
Ekwueme - 2.5
(63.Grzelak) - 3
Roger - 3
Edson - 2.5
Chinyama - 2
(84.Burkhardt) - brak oceny

średnia: 2.8

Podsumowując: wczorajsze derby Polski były udane i ciekawe. Choć było sporo akcji z obu stron, to Wisła Kraków wygrała zasłużenie.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2554729,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Minął już rok!

środa, 24 października 2007 14:11
Dokładnie rok temu - 24 października ten serwis rozpoczął swoją działalność! Pierwszy wpis został dodany o godz. 19:48 i dotyczył meczu Polska - Portugalia. Serwis bloog.pl spodobał mi się, więc postanowiłem zająć się tym dłużej, choć nie wiedziałem, że aż tyle to będzie trwało, że mi się nie odechce. Z czasem serwis blog się rozwijał, newsy były dodawane coraz częściej, stworzyłem kategorie, galerie z moich prywatnych zdjęć, konkurs na typowanie wyników OE... A oto statystyki po roku działalności: 329682 odwiedzin, 539 wpisów (nie licząc tego), 4817 komentarzy do wpisów (jednak sporo to spamy), 56 zdjęć w galeriach, 9 komentarzy do zdjęć, 50 wpisów w księdze gości. Ostatnio z powodu braku czasu zawiesiłem działalność, jednak postanawiam serwis reaktywować. Jednak nie będzie on działał tak jak do tej pory. Nowe wpisy będą się ukazywały rzadko i będę w nich opisywał jakieś wydarzenie sportowe (nie tylko piłkarskie) z mojego punktu widzenia. Wciąż działa mój serwis o F1 (f1racing.bloog.pl), jednak obecnie są na nim spore zaległości, ale wszystko nadrabiam i już wkrótce powinienem wyjść "na zero". Tak więc pozdrawiam wszystkich, którzy odwiedzali i komentowali tego bloga.
admin (mcmacix)


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2539822,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zawieszenie serwisu!

czwartek, 04 października 2007 19:57
Z powodu braku czasu zawieszam działalność serwisu na czas nieokreślony!

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2476449,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Orange Ekstraklasa: 9.kolejka - podsumowanie

poniedziałek, 01 października 2007 16:01

W zeszłym sezonie Zagłębie Lubin i GKS Bełchatów rządziły polską ligą. A teraz... Mistrz Polski został niespodziewanie pokonany przez Polonią Bytom, która wcześniej przegrała pięć kolejnych spotkań nie strzelając gola przez 487 minut. Wicemistrz dostaje w Warszawie srogie baty od Legii, która rok temu trzy razy musiała uznać wyższość ekipy Oresta Lenczyka. Miedziowi mają już 10 punktów straty do prowadzącej Legii, oczko więcej GKS. Asy zeszłego sezonu dały się z resztą wyprzedzić także Koronie Kielce, Lechowi Poznań i Groclinowi Grodzisk. Wszystkie trzy zespoły wywalczyły komplet punktów. Legia i Wisła to w tym sezonie oddzielny rozdział. Fatalnie wypadła próba generalna przed derbami Łodzi. ŁKS i Widzew przegrały swoje mecze i w tabeli wyprzedzają tylko zdegradowane już Zagłębie Sosnowiec.

Niespełna godzinę trwał przy ulicy Cichej skuteczny opór Ruchu Chorzów. Przełom nastąpił w 55. minucie. Kamil Kosowski długim podaniem odnalazł znakomicie dysponowanego w ostatnim czasie Marka Zieńczuka, który przepięknym strzałem z woleja pokonał Mioduszewskiego. W końcówce worek z bramkami rozsypał się na dobre i bezbarwna w pierwszej połowie „Biała Gwiazda" zdołała wbić gospodarzom jeszcze dwa gole za sprawą Sobolewskiego i Cantoro. Po 9. kolejkach piłkarze Macieja Skorży nadal są niepokonani i tracą do liderującej Legii tylko punkt.

Mecz rozpoczął się półgodzinnym opóźnieniem. Powodem zamieszania była flaga łódzkich kibiców, która nie spodobała się obserwatorowi meczu. W tygodniu oba zespoły spotkały się w Pucharze Polski. Wtedy lepszy okazał się Widzew Łódź. Trener Artur Płatek przed meczem zastrzegł, że Puchar to Puchar, a w lidze będzie się lała krew. Słowa dotrzymał. Jagiellonia w blasku jupiterów odniosła bardzo cenne zwycięstwo. W tygodniu po 714 strzeleckiej niemocy odblokował się Vuk Sotirović. Teraz przyszedł w końcu czas na pierwszego gola w lidze. W dużo gorszym nastroju był natomiast Grzegorz Piechna, który wciąż bez łupów bramkowych zszedł z boiska w 67. minucie Setnego gola dla Jagielloni w ekstraklasie zdobył Wasiluk.

- Kiedy ostatni raz wygraliśmy w Wodzisławiu? To było w 1996 roku. Wygraliśmy 2:1, nawet strzeliłem wtedy bramkę - wspominał przed meczem Piotr Reiss. Wodzisławski stadion po jedenastu latach odczarował Marcin Zając, który przy okazji udowodnił, że także poza domem potrafi strzelac bramki. Pierwszy raz od pamiętnego blamażu w Krakowie w ligowym meczu bramki Lecha bronił Dolha. W Wodzisławiu spisał się całkiem poprawnie. Pokonał go tylko Grzegorzewski.

W pięciu dotychczasowych meczach przy ulicy Kałuży Cracovia straciła tylko dwa punkty, bezbramkowo remisując z ŁKS. Tym razem „Pasy" okazały się lepsze od Zagłębia Sosnowiec. Stefan Majewski znów zdecydował się na wariant z trzema napastnikami, który sprawdził się w meczu Pucharu Polski w Pruszkowie. Co prawda przyniosło to efekty w postaci zdobyczy punktowej, ale styl znów pozostawiał wiele do życzenia. Po kiepskim meczu gospodarze wymęczyli skromne zwycięstwo 1:0, a katem Zagłębia został Witkowski.

Korona Kielce potwierdza, że w tym sezonie nie zamierza odpuszczać walki o najwyższe cele. Piłkarze Jacka Zielińskiego odnieśli drugie wyjazdowe zwycięstwo rewanżując się ŁKS za porażkę na wiosnę. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Edi Andradina. Łodzianie w coraz trudniejszej sytuacji. Piłkarzom Wojciecha Boreckiego nadal brakuje pewności siebie i skuteczności. Jak się okazało nie pomogła ani wysoka wygrana z Zagłębiem Sosnowiec, ani psycholog...

Mimo gry w przewadze Dyskobolia zatrzymała rozpędzony Górnik dopiero w doliczonym czasie gry. Pojedynek snajperski Dawida Jarki i Adriana Sikory rozstrzygnięty na minimalną korzyść tego drugiego. To po faulu na Sikorze w doliczonym czasie gry sędzia podyktował karnego. Radek Mynar zamienił go na bramkę, która zadecydowała, że trzy punkty zostały w Grodzisku. Goście tego popołudnia zobaczyli aż dwie czerwone kartki. Dla zabrzan szczególnie bolesna była starta Borisa Peskovicia, któremu pod koniec pierwszej połowy puściły nerwy i dostał drugą żółta kartkę za zbyt dosadne słownictwo.

Prezes Zagłębia Robert Pietryszyn mówił, że nawet cztery porażki z rzędu nie spowodują, ze Czesław Michniewicz straci posadę trenera. W najczarniejszych snach jednak nie spodziewał się chyba, że miedziowi mogą przegrać z Polonią Bytom. Piłkarze Dariusza Fornalaka, który w Chorzowie grał o posadę wygrali 1:0. To już drugie zwycięstwo bytomian z Mistrzem Polski na przestrzeni dwóch tygodni. Wcześniej wygrali w Pucharze Ekstraklasy 2:0. Gospodarze przełamali tym samym serię pięciu porażek z rzędu i po 487 minutach zdobyli w końcu gola. Katem okazał się Podstawek.

Lider szybko zapomniał o porażce w Kielcach. Trener bełchatowian przed meczem mówił, że Legia wcale nie gra lepiej niż wiosną. Na razie wyniki sugerują, że to raczej Bełchatów gra gorzej, niż w poprzednim sezonie. Przed meczem w Warszawie defensywa wicemistrza Polski straciła zaledwie trzy bramki. Na Łazienkowskiej dała sobie wbić cztery. Piotra Lecha dwukrotnie pokonał krytykowany w poprzednich meczach za skuteczność Takesure Chinyama. Po jednej dołożyli jeszcze Giza i Radović. Honorową bramkę strzelił Popek. Decydująca o losach meczu była sytuacja z 25. minuty. Tomasz Wróbel po brutalnym faulu na wyróżniającym się tego wieczoru swoim imienniku Kiełbowiczu zobaczył czerwoną kartkę.

W ośmiu meczach 9. kolejki padło 21 bramek. Sędziowie pokazali 34 żółte kartki i trzy czerwone. Na trybunach zasiadło ok. 42 tys. widzów.


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2466882,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

Orange Ekstraklasa: podsumowanie 8.kolejki

poniedziałek, 24 września 2007 15:47
 W Poznaniu i Krakowie padło w sumie 13 bramek. Na czterech stadionach frekwencja przekroczyła 10 tysięcy widzów. W Kielcach Jacek Zieliński, któremu w Warszawie zaproponowano pracę z młodzieżą pokonał Legię, która straciła pierwsze w tym sezonie punkty. Lider ma już tylko punkt przewagi nad Wisłą. Najwięcej emocji było jednak w Lubinie. Bramki Macieja Iwańskiego i Manuela Arboledy w końcówce meczu uratowały miedziowym zwycięstwo z ŁKS. Ale czy oznaczają, że polski Mourinho pozostanie w klubie? Nomen omen ten oryginalny - portugalski, kilka dni wcześniej pożegnał się z Chelsea. Po meczu Michniewicz wybuchł i w jednym z wywiadów oberwało się nawet prezesowi. - Po tym meczu śmiało mogę zadeklarować, że prędzej wymienię w drużynie 11 zawodników, niż ich opiekuna - zadeklarował natomiast Pietryszyn.

W Krakowie mała niespodzianka. Żadnej z pięciu bramek dla Wisły nie zdobył lider klasyfikacji strzelców Paweł Brożek. Pierwszego gola na polskich boiskach strzelił za to debiutujący w Orange Ekstraklasie Nigerczyk Dudu. Goście, którzy w lidze zaczynają spełniać rolę chłopca do bicia, notują już trzecią z rzędu wysoką porażkę. Tym razem 0:5. W Krakowie trener Fornalak oszczędził Grzegorza Żmiję delegując do wyjmowania piłki z siatki Marcina Suchańskiego. Bramki strzelili: Zieńczuk, Kosowski, Boguski, Piotr Brożek i wspomniany Dudu. Choć mecz mógł się inaczej ułożyć, gdyby sędzia Leszek Gawron nie przestraszył się na początku meczu i nie wyrzucił załużenie Clebera z boiska.

Przed meczem głównym zmartwieniem Franciszka Smudy była zdziesiątkowana kontuzjami linia obrony Lecha. W wyjściowym składzie z konieczności wybiegli niedoświadczony Tomasz Midzierski, oraz Dawid Kucharski. Wymuszone zmiany jednak nie przeszkodziły „Kolejorzowi" w odniesieniu efektownego zwycięstwa nad Ruchem Chorzów. Kucharski nawet wpisał się na listę strzelców. A ta była bardzo długa. To był pasjonujący mecz, w którym padło osiem bramek, oglądaliśmy wykorzystane i niewykorzystane karne, oraz czerwoną kartkę. Do wyniku 6:2 dla Lecha przyczynili się swoimi trafieniami podwójnie Zając, Reiss, wspomniany Kucharski, Rengifo i Quinteros, a honor Ruchu uratowali Grzyb i Jezierski.

Gdyby nie Odra, nie byłbym trenerem. To ten klub pozwolił mi zaistnieć - mówił przed meczem trener Górnika Zabrze Ryszard Wieczorek. Na Roosevelta sentymenty jednak poszły w kąt i górnicy wygrali 1:0. W poprzedniej kolejce hat-trickiem popisał się Dawid Jarka. Młody napastnik Górnika zapowiedział, że będzie walczył o koronę króla strzelców i zdaje się nie rzucać słów na wiatr. W meczu z Odrą znów wpisał się na listę strzelców i z 6 bramkami zajmuje już drugie miejsce w klasyfikacji strzelców. Co do piłkarzy Odry... cóż, czasem wydawało się, że nie chcą zrobić krzywdy Wieczorkowi, bo pudłowali na potęgę.

Zagłębie Sosnowiec przed meczem łudziło się, że wykorzysta moment słabości Groclinu, który przegrał dwa ostatnie mecze. Okazało się jednak, że to, czego zabrakło na Crveną Zvezdę, starczyło na beniaminka. Piłkarze Jacka Zielińskiego odnieśli pewne zwycięstwo 3:1 i udowodnili, że porażka z Cracovią w poprzedniej kolejce była wypadkiem przy pracy. Momentami wydawało się, że najgroźniejsze w zespole gospodarzy było... słońce, które w drugiej połowie oślepiało Przyrowskiego. Jedyną bramkę dla gospodarzy strzelił Bagnicki, a Dyskoboli wystarczyły trafienia Laty, Ivanovskiego plus "swojak" Hosicia.

Jeszcze dziesięć minut przed końcem meczu z ŁKS wydawało się, że to może być ostatnie spotkanie Czesława Michniewicza w roli trenera Zagłębia. Remis z Ruchem, przegrana z Polonią w Pucharze Ekstraklasy i... 0:1 z ŁKS po bramce Ensara Arifovicia. Na szczęście miedziowi mają w swoim składzie Macieja Iwańskiego i Manuela Arboledę. Bramki tych piłkarzy w końcówce meczu uratowały miedziowym zwycięstwo, ale nawet one nie muszą oznaczać, że polski Mourinho pozostanie w klubie. Michniewicz otwarcie mówi o konflikcie z prezesem Pietryszynem i ofercie pracy ze Steauy Bukareszt...

Czarna seria Widzewa w końcu odczarowana. Po trzynastu meczach bez zwycięstwa piłkarze z Miasta Włókniarzy pokonali 2:0 Cracovię. Przed meczem trener Marek Zub zdecydował się zamieszać składem. Do pierwszej jedenastki wrócili Napoleoni, Ukah i Masłowski. Wszyscy trzej odpłacili dobrą grą, choć Ukah zobaczył czerwony kartonik. Grzegorz Piechna po powrocie do ekstraklasy bramki jeszcze nie strzelił, ale w meczu z Pasami zaliczył pierwszą asystę. Bramki strzelili Budka i Bogunović.
 
Musiało minąć trochę czasu zanim wicemistrzowie Polski wrzucili drugi bieg. Po słabym początku sezonu i porażce na arenie europejskiej pojawiły się nawet plotki, że posadę może stracić Orest Lenczyk. Wygląda na to, że po meczu z Jagiellonią trener bełchatowian może przynajmniej na jakiś czas spać spokojnie. GKS odniósł planowe zwycięstwo 2:0. Pod nieobecność kontuzjowanego Dziedzica bramkę strzelił Carlo Costly, a drugą dołożył Popek.

Co tydzień jest ważny mecz, ale ten jest najważniejszy. Mam coś do udowodnienia - mówił przed meczem z Legią związany przez lata z warszawskim klubem Jacek Zieliński. Trener Korony Kielce, któremu zaproponowano w Warszawie pracę z młodzieżą mógł mieć po meczu chwilę satysfakcji. Gospodarze pokonali lidera Orange Ekstraklasy, dla którego były to pierwsze w tym sezonie stracone punkty. Mecz ułożył się dla gospodarzy wyśmienicie. Już w 2. minucie po indywidualnym błędzie Błażeja Augustyna bramkę dla gospodarzy zdobył Grzegorz Bonin. Jak się później okazało, była to jedyny gol w meczu. A okazji dla obu zespołów nie brakowało. Na potęgę marnowali je Takesure Chinyama z jednej strony i Edi Andradina z drugiej.

W meczach 8. kolejki padło 26 bramek. Sędziowie ukarali piłkarzy 34 żółtymi i dwoma czerwonymi kartkami. Stadiony odwiedziło ok 75. tys. widzów.


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2442950,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  982 087 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Coś o mnie

Imię: Maciek

Wiek: 16 lat

Miejscowość: Krosno

Zainteresowania: sport, muzyka, informatyka

Ulubione sporty: piłka nożna, narciarstwo klasyczne (szczególnie skoki narciarskie i kombinacja norweska), wyścigi samochodowe (WTCC, F1 a także niższe serie, jak GP2, GP3, FR3.5, F2, Auto GP itd.), czasem też i siatkówka, koszykówka, kolarstwo, narciarstwo alpejskie... jednym słowem sport jest moją pasją ;)

e-mail: e-maciek@o2.pl

GG: 9970078

Coś o tym bloogu

2x45.bloog.pl - felietony fana piłki nożnej i innych sportów na temat różnych wydarzeń sportowych, osobiste galerie...

Głosuj na bloog






Wyniki

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 13.10.2011 21:28:19
  • autor: Suszarki do rąk
  • treść: Struktura suszarki d...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:



Mój numer gadu-gadu: 9970078 Obecny status: GG: 9970078


POLSKIE CENTRUM BRAMKARZY

Strona Ireneusza Jelenia


Zapraszamy do strefy www.pilka.pl - nie czekaj, daj sie kopnac


Bloog sportowy


www.pajo.bloog.pl


Pilkarze.Net::Serwis Pilkarski


Pro Evolution Soccer 6 Demo


Championship Manager 5 Demo


FIFA 07 Demo


Bundesliga Manager X - Elfmeter


FIFA 06 Demo




Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Bloog w liczbach - statystyki

Odwiedziny: 982087
(wersja testowa)
Wpisy
  • liczba: 546
  • komentarze: 23019
Galerie
  • liczba zdjęć: 70
  • komentarze: 15
Księga gości: 2245
Ile bloog istnieje?: 2032 dni

Lubię to